Odbicie cen złota wspierane jest przez kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, utrzymujący się popyt ze strony inwestorów detalicznych oraz funduszy instytucjonalnych, postrzegających złoto jako bezpieczną przystań w obliczu geopolitycznej niestabilności i ryzyka gospodarczego. Po drugie, cenom złota sprzyja osłabienie dolara amerykańskiego, czyniąc je bardziej atrakcyjnym dla inwestorów posiadających inne waluty. Po trzecie, oczekiwania inflacyjne, o których wczoraj wspominali przedstawiciele Rezerwy Federalnej, również zwiększają popyt na złoto jako zabezpieczenie przed inflacją.
Wszystko to sugeruje, że w krótkim okresie perspektywy dla złota pozostają pozytywne, chociaż wiążą się z pewnymi ryzykami. Dalsze osłabienie dolara oraz rosnące napięcia geopolityczne między USA a Iranem mogą wywindować złoto do nowych szczytów. Jednak bardziej restrykcyjna polityka pieniężna ze strony Fed może wywrzeć presję na ceny.
W dłuższej perspektywie złoto pozostaje atrakcyjnym aktywem strategicznym w zdywersyfikowanym portfelu inwestycyjnym. Jego zdolność do zachowania wartości w okresach niepewności i inflacji czyni go cennym narzędziem do ochrony kapitału oraz zwiększania stabilności portfela. Wielu uczestników rynku przewiduje, że w nadchodzących latach złoto będzie kontynuować stabilny wzrost, wspierany fundamentalnymi czynnikami, takimi jak ograniczenie podaży i rosnący popyt ze strony rozwijających się rynków. Według Goldman Sachs złoto wzrośnie do obszaru 8000 USD do końca roku.

Jeśli chodzi o obecny obraz techniczny złota, kupujący muszą odzyskać najbliższy opór na poziomie 5137 USD. Pozwoliłoby to na potencjalny ruch w kierunku 5223 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Ostatecznym celem byłby obszar 5317 USD. W przypadku spadku niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad poziomem 5051 USD. Jeśli im się to uda, spadek poniżej tego zakresu może poważnie osłabić pozycję kupujących i zepchnąć złoto w okolice minimum 4975 USD z potencjalnym spadkiem w stronę 4893 USD.
SZYBKIE LINKI