Wczoraj Rezerwa Federalna podniosła stopę polityczną o 25 punktów bazowych, ale decyzja początkowo przeszła niemal niezauważona przez rynek — prawdopodobieństwo właśnie takiego wyniku przekroczyło już 90%, więc główną niespodzianką nie była sama podwyżka, lecz jednogłośne głosowanie 12–0. W lipcu trzech członków komitetu głosowało przeciw utrzymaniu stopy bez zmian, nalegając na natychmiastowe podniesienie. Fakt, że tym razem wszyscy członkowie poparli decyzję, pokazuje, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy konsensus w Fed wyraźnie przesunął się w stronę jastrzębiego stanowiska.
Kevin Warsh wyjaśnił zmianę tonu Komitetu trzema czynnikami, które uległy zmianie od lipca: gospodarka i zatrudnienie wykazały silniejszą dynamikę, tempo dezinflacji okazało się niewystarczające, a ocena ryzyk geopolitycznych się zmieniła. To ta kombinacja — a nie pojedynczy wskaźnik — zdecydowała o decyzji, ponieważ, według Warsha, letnie dane makroekonomiczne nie wykazały spadku inflacji, a zbyt wiele kategorii dóbr i usług wciąż jest "przepłaconych", przy czym inflacja ogółem rośnie szybciej niż 3% zarówno w horyzoncie sześciu, jak i dwunastu miesięcy. Ten argument sprzyja dolarowi, który otrzymuje dodatkowe potwierdzenie ścieżki zacieśniania, natomiast kredytobiorcy i rynek akcji tracą, ponieważ droższe pieniądze oznaczają wyższe koszty obsługi długu.
Rezerwa Federalna nie ograniczyła się do jednorazowego podniesienia stopy; natychmiast zrewidowała też swoje prognozy na kilka lat naprzód. Mediana prognozy stopy na koniec roku wzrosła do 4,125% z 3,75% oczekiwanych w czerwcu, a 16 z 18 członków Komitetu przewiduje przynajmniej jedną kolejną podwyżkę w tym roku: 12 członków oczekuje jeszcze jednego ruchu po 25 punktów bazowych, czterech liczy na dwie kolejne podwyżki, a tylko dwoje nie widzi potrzeby dalszego zacieśniania. Czy to oznacza, że cykl podwyżek jest niemal zakończony? Nie do końca: zgodnie z zaktualizowanym wykresem punktowym stopa funduszy federalnych pozostanie na poziomie 4,125% przez 2027 r., a cięcia stóp rozpoczną się dopiero w 2028 r. — do 3,875% — następnie 3,625% w 2029 r. i 3,25% w długim okresie.
Ta trajektoria znacznie różni się od wcześniejszych oczekiwań rynku, które w czerwcu przewidywały jedną podwyżkę do końca roku, a potem kwartalne cięcia w ciągu kolejnych trzech lat. Z powodu rewizji prognozy długie stopy w gospodarce mają teraz powody, by pozostać wyżej przez dłuższy okres czasu, niż rynek zakładał jeszcze tydzień temu i właśnie dlatego zaktualizowany wykres punktowy ma znaczenie dla obligacji i dolara przynajmniej równie duże jak sama decyzja polityczna.
Również blok prognoz gospodarczych został podniesiony: prognoza wzrostu PKB USA na 2026 r. wzrosła do 2,3% z 2,2%, przewidywana stopa bezrobocia została obniżona do 4,1% z 4,3%, inflacja PCE ogółem podniesiona do 3,7% z 3,6%, a inflacja bazowa PCE do 3,4% z 3,3%. Warsh podkreślił, że stopa bezrobocia pozostaje niska, liczba wakatów i przepracowane godziny rosną, a rynek pracy jest generalnie zdrowy; to właśnie ta odporność, jego zdaniem, pozwala Fed skupić się na stabilności cen bez obaw o poważne szkody dla zatrudnienia. Gospodarka, dodał, wydaje się umacniać, a kluczowe wskaźniki w ostatnich miesiącach się poprawiły; "warunki finansowe są trudne do zakwalifikowania jako restrykcyjne", dodał szef Fed, zauważając, że to pogląd powszechny w Komitecie.
Osobno Fed potwierdził gotowość, w razie potrzeby, do zwiększenia swoich aktywów w papierach skarbowych poprzez skup bonów i obligacji o terminie zapadalności do trzech lat, aby utrzymać odpowiedni poziom rezerw w systemie. Formalnie jest to działanie techniczne na rzecz płynności bankowej, a nie pełnoskalowe nowe luzowanie ilościowe, ale w obecnym środowisku rosnących rentowności taka opcja staje się dodatkowym narzędziem zdolnym łagodzić napięcie na krótszym końcu krzywej, nawet przy rosnącej stopie politycznej.
Kevin Warsh stwierdził, że ryzyka inflacyjne są przesunięte w górę, podczas gdy ryzyka na rynku pracy pozostają zrównoważone — to właśnie ta asymetria wyjaśnia, dlaczego Fed wybrał podwyżkę zamiast przerwy mimo trwającej niepewności geopolitycznej. Wymienił trzy bezpośrednie przyczyny wzrostu rentowności papierów skarbowych: silną gospodarkę, konkurencję o kapitał i czynniki geopolityczne, i zdaniem przewodniczącego regulator nie jest jeszcze gotów odrzucić żadnego z nich na rzecz łagodniejszej polityki. Warsh dodał też, że Fed uważnie obserwuje rozwój sztucznej inteligencji i oczekuje raportu grupy roboczej w tej sprawie do końca roku, co pokazuje rosnące znaczenie inwestycji w AI przy ocenie ryzyk dla gospodarki i rynków kapitałowych.
Moim zdaniem głównym wnioskiem z posiedzenia nie jest sama podwyżka stóp, lecz praktyczne porzucenie przez Fed szybkiego odwrócenia polityki w stronę łagodzenia: przedłużenie przerwy przy 4,125% aż do 2027 r. jest znacznie bardziej jastrzębim sygnałem niż samo jednogłośne głosowanie. Nie wykluczam, że dolar będzie nadal korzystał z tego rozjazdu przez najbliższe tygodnie, a presja na akcje i długoterminowe obligacje prawdopodobnie utrzyma się przynajmniej do czasu pojawienia się świeższych danych o inflacji, które dadzą Fed powód do wątpliwości co do potrzeby kolejnej podwyżki przed końcem roku.
Jeśli chodzi o bieżący układ techniczny EUR/USD, kupujący teraz muszą rozważyć sposób na przebicie poziomu 1,1480. Tylko to pozwoli celować w test 1,1505. Stamtąd można sięgnąć 1,1530, ale osiągnięcie tego bez wsparcia ze strony dużych graczy byłoby dość trudne. W razie spadku pary oczekuję zdecydowanej reakcji dużych nabywców dopiero wokół 1,1455. Jeśli tam nikogo nie będzie, lepiej poczekać na nowe minima na 1,1430 lub otwierać pozycje długie od 1,1410.
Jeśli chodzi o bieżący układ techniczny GBP/USD, kupujący funta muszą przebić najbliższy opór na 1,3400. Tylko to pozwoli celować w 1,3435, powyżej którego przebicie będzie dość trudne. Dalszym celem jest rejon 1,3465. W przypadku spadku niedźwiedzie spróbują przejąć kontrolę na poziomie 1,3365. Jeśli im się to uda, wybicie z tego zakresu byłoby poważnym ciosem dla byków i pchnęłoby parę GBP/USD w kierunku 1,3335, z perspektywą osiągnięcia 1,3300.
SZYBKIE LINKI