W ubiegły piątek indeksy giełdowe zamknęły się kolejnym gwałtownym spadkiem: S&P 500 spadł o 1,67%, Nasdaq 100 stracił 2,15%, a Dow Jones Industrial Average zniżkował o 1,73%.
Akcje kontynuowały spadki, a ceny ropy rosły w obliczu zaostrzenia się napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Zaangażowanie się w konflikt wspieranych przez Iran jemeńskich Huti wraz ze zwiększoną obecnością wojsk USA podsyciło obawy przed przedłużającą się konfrontacją, co zgodnie z przewidywaniami wpłynęło na nastroje inwestorów. W takim otoczeniu, przy rosnącym ryzyku, wielu inwestorów woli lokować kapitał w aktywa bardziej konserwatywne.
W związku ze wzrostem cen energii obligacje rządowe odnotowały stały wzrost. Rosnący popyt na tę klasę aktywów odzwierciedla jej reputację jako bezpiecznej przystani w okresach niepewności. Inwestorzy dążący do ograniczenia ryzyka postrzegają obligacje, a zwłaszcza dług państwowy, jako sposób na zachowanie kapitału i zapewnienie stabilnych dochodów pomimo ogólnej zmienności rynku. Ryzyko wyższych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych wzmacnia również popyt na instrumenty o stałym dochodzie.
Dzisiaj rano indeks akcji azjatyckich spadł o 2,1% w związku z obawami, że wyższe ceny ropy naftowej zaszkodzą wzrostowi gospodarczemu. Kontrakty terminowe na indeks S&P 500 odrobiły wcześniejsze straty, rosnąc o około 0,1%, co sygnalizuje możliwe złagodzenie presji sprzedaży. Kontrakty terminowe na europejskie indeksy akcji również znacząco odbiły się od minimów w ciągu dnia.
Częściowo ten ruch był wspierany przez spadek cen ropy Brent z dziennych maksimów. Cena ropy naftowej wzrosła o około 90% od początku roku. Cena aluminium wzrosła o około 6% po tym, jak Iran zaatakował dwa zakłady przemysłowe na Bliskim Wschodzie.
Częściowo ten ruch był wspierany przez spadek cen ropy Brent z dziennych maksimów. Cena ropy naftowej wzrosła o około 90% od początku roku. Cena aluminium wzrosła o około 6% po ataku Iranu na dwa obiekty przemysłowe na Bliskim Wschodzie.
Ponowna niestabilność rynku zbiegła się z pojawieniem się dodatkowych sił USA na Bliskim Wschodzie, co wzbudziło obawy przed ryzykownym atakiem lądowym na Iran. Inwestorzy monitorują wpływ utrzymujących się wysokich cen energii na wzrost i prawdopodobieństwo utrzymania wyższych stóp procentowych na dłużej – czynniki, które dodatkowo wzmacniają awersję do ryzyka.
W innych segmentach rynku rupia indyjska odnotowała największy wzrost od lutego po tym, jak działania banku centralnego mające na celu ograniczenie spekulacji wywołały gwałtowny wzrost. Jen japoński umocnił się w całej grupie G10 po tym, jak szef japońskiego rynku walutowego, Atsushi Mimura, powiedział, że władze mogą podjąć zdecydowane działania, jeśli obecna zmienność się utrzyma. Złoto ustabilizowało się po pierwszym tygodniowym wzroście od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Jeśli chodzi o perspektywę techniczną S&P 500, bezpośrednim zadaniem kupujących na dziś jest przebicie najbliższego poziomu oporu 6385 USD. Wsparłoby to dalszy wzrost i utorowałoby drogę do ruchu w kierunku poziomu 6394 USD. Innym kluczowym celem dla byków będzie utrzymanie kontroli nad poziomem 6403 USD, co dodatkowo umocni ich pozycję. Jeśli jednak rynek ruszy w dół z powodu zmniejszonego apetytu na ryzyko, kupujący muszą się uaktywnić w okolicach poziomu 6373 USD, którego przełamanie zepchnie instrument handlowy do 6364 USD, a następnie do 6355 USD.
SZYBKIE LINKI